...przebiega dość szybko. Po dwóch nocach w hotelu przy szalenie ruchliwej ulicy w Bombayu, wszechobecny rozgardiasz, chaos i kakofonia klaksonów nie robią już na nas większego wrażenia. Mamy za sobą pierwszy
kontakt ze świętymi krowami, które ze stoickim spokojem przechadzają się po ulicach lub niewzruszone wypoczywają na samym środku drogi szybkiego ruchu. Widzieliśmy też wielbłądy zaprzężone do pracy na roli i czarne bawoły zanurzone po szyję w wodzie. Zlał nas ciepły, rzęsisty, monsunowy deszcz. Jemy przedziwne potrawy wybierane na chybił trafił, bo ich egzotyczne nazwy niewiele nam mówią. Mamy też na koncie 20-godzinną podróż pociągiem w drugiej klasie, który przywitał
nas rozpłaszczonym na siedzeniu karaluchem, okratownymi oknami i niebieskimi, lepkimi od brudu kuszetkami.
Dwa dni temu dotarliśmy na sam kraniec stanu Gujarat, do miasteczka Bhuj. To stolica krainy Kutch, zwanej indyjskim Dzikim Zachodem, która słynie z przepięknego rękodzieła. Okna naszego hotelu wychodzą na ruiny przepięknego, XVIII-wiecznego Aina Mahal (Stary Pałac), który niestet
y znacznie ucierpiał w czasie wielkiego trzęsienia ziemi w 2001 r., podczas którego zginęło tu blisko 25 tys. osób. Przez zupełny przypadek trafiliśmy tu na sam początek wielkiego święta Navratri, organizowanego w całym stanie na cześć Bogini-Matki Durga: przez dziewięć nocy ludzie tańczą na
ulicach do białego rana. Na ulicach pełno jest kobiet w wielokolorowych sari czy salwar kameez (strój złożony z sukienki, szala i spodni), odzianych od stóp do głów na czarno muzułmanek (niedaleko stąd do Pakistanu) oraz kobiet z okolicznych ple
miennych wiosek z ogromnymi kolczykami w nosie bądź w boga
to haftowanych szatach. Wszystko nas ciekawi i zachwyca. Codziennie rano na nowo ze zdumieniem odkrywamy, że jesteśmy w Indiach. Tylko upał daje nam się we znaki, wciąż jesteśmy zmęczeni i pocimy się jak rude myszy. Chcemy pojechać do małej wioski Bada nad zatoką Kutch, by trochę pomedytować ; ), ale
ze względu na święto i na nadciągający cyklon na razie zo
stajemy w Bh
uj.
2006/09/25
INICJACJA W RZECZYWISTOŚĆ INDII
Libellés :
Indie / Inde

No comments:
Post a Comment