2007/03/09

MAFIA Z RATANKIRI / LA MAFIA DE RATANKIRI

Jechaliśmy do północno-wschodniej prowincji Kambodży jak do Ziemi Obiecanej: miało być pięknie, dziko i mało turystycznie. Tymczasem spotkało nas wielkie rozczarowanie: największa atrakcja regionu – jezioro Yeak Laom w kraterze wulkanu do złudzenia przypomina Mazury; rozreklamowane wodospady są ładne, ale bez rewelacji; tubylców można odwiedzić jedynie w formule zorganizowanej wycieczki ludzkiego zoo; zaś sam Ban Lung to pełna czerwonego pyłu, przygnębiająca stolica prowincji, klimatem przypominająca Dziki Zachód, gdzie na szerokich ulicach spotkać można głównie grube maciory. A wszystko omotane mafijnymi mackami Khmerów, gotowych za wszelka cenę czerpać zyski z turystyki. Co w praktyce oznacza: „turysta i tubylec głosu nie mają”.

Nous allions dans la province du nord-est du Cambodge comme en terre promise : ça devait être splendide, sauvage et peu touristique. Pourtant nous avons été très déçus : la plus grande attraction de la région – le lac Yeak Laom lové dans un cratère de volcan ressemble à s’y méprendre aux lacs de Mazurie ; les chutes d’eau tellement réclamées sont belles, mais sans exagérer ; les minorités locales peuvent être visitées uniquement dans des formules de zoo humain ; quant à la poussiéreuse Ban Lung, c’ est une capitale de province plutôt déprimante rappelant le Far West, où l’on peu rencontrer sur les larges avenues surtout de gros cochons. Et le tout emprunt de la tentaculaire mafia des Khmères, prêts à tout prix de faire de l’argent sur le tourisme, ce qui dans la pratique veut dire que les touristes et les populations locales n’ont rien à dire.

No comments: