2006/10/02

NAVRATRI

Zupełnie niespodziewanie staliśmy się honorowymi gośćmi na jednym z tutejszych obchodów Navratri. Spacerowaliśmy sobie po mieście, kiedy nagle otoczyła nas cała chmara odświętnie ubranych i umalowanych dziewczynek. Chichotom, szeptaniu i pytaniom „what the name?” i „which country?” nie było końca. Wreszcie podszedł do nas ojciec jednej z nich i zaprosił nas do uczestniczenia w święcie. Usadowił nas na krzesłach niczym na tronie i przez mikrofon obwieścił wszem i wobec naszą obecność. Dzieci obsiadały nas jak muchy, w emocjach przypominając sobie podstawy angielskiego (zaserwowały nam jeszcze „your father name?” i „nice to meet you”). Mężczyźni systematycznie odganiali je, by nam nie zasłaniały i zbytnio nam się nie naprzykrzały. Kobiety ze swej strony zorganizowały się, by mnie ubrać w sari i umalować jak na zamężną kobietę przystało. Na bogato udekorowanym, rzęsiście oświetlonym i wysypanym piaskiem placyku, kobiety najpierw odprawiają modły na cześć bogini-matki Durga, a potem, przy dźwiękach dość monotonnej, transowej muzyki, wraz z dziećmi tańczą, klaszczą i śpiewają. Nagraliśmy mały filmik, ale chyba nie uda nam się go wrzucić na internet : (











No comments: