Gdy docieramy do zatoki Halong, jej charakterystyczne formacje skalne toną we mgle, a czasem zupełnie w niej giną. Granica miedzy
niebem a morzem jest ledwo widoczna, łódki wyglądają na zawieszone w niebycie, płyniemy w pustce, która tłumi wszelkie odgłosy. Brakuje jakichkolwiek punktów odniesienia. Jest tajemniczo i magicznie. Po południu mgła trochę rozwiewa się i możemy
dokładniej przyjrzeć się tym cudom natury. Zatoka jest przepiękna. Przed zachodem Słońca zwiedzamy jej zakamarki na kajaku. Przepływamy przez naturalny tunel do zamkniętej ze wszystkich
stron zatoczki, przeciskamy się przez wąski przesmyk w skałach na drugą stronę wzgórz. W oddali majaczy dżonka - tradycyjna łódka płynąca na otwartych żaglach. Uroku miejsca i dwóch spędzonych na łódce dni nie są w stanie nam popsuć tłumy turystów,
które tak jak i my suną po zatoce… Ilości zwiedzających są tu iście przemysłowe, ale zupełnie eliminujemy to z pola naszego widzenia: dzięki mgle możemy
udawać, ze poza nami nie ma tu nikogo.
Quand nous arrivons dans la baie d’Ha Long, ses falaises si caractéristiques se fondent dans
la brume, et même parfois disparaissent complètement. La frontière entre la mer et le ciel est à peine visible, les bateaux semblent flotter dans l’espace, nous naviguons dans le vide, aucun bruit ne perce. Les points de repère s’effacent. Atmosphère mystérieuse et magique !
L’après midi le ciel se dégage un peu et l’on peut contempler de plus près cette merveille de la nature. La baie est splendide. Avant la tombée de la nuit nous explorons ses recoins à kayak. Nous
traversons un tunnel naturel pour nous retrouver dans une baie fermée de toute part, nous passons une faille
dans les rochers pour nous retrouver de l’autre côté des montagnes. Au loin, une jonque apparaît toutes voiles dehors... Le tourisme de masse n’est pas en mesure de nous briser le charme de l’endroit et des deux jours passés sur
le bateau. Ceci dit, les quantités de touristes sont ici incroyables, c’est une vrai industrie, mais nous éliminons tout ceci de notre vue ; grâce au brouillard nous pouvons avoir l’illusion qu’à part nous il n’y a personne.

2007/04/14
MGLISTY CIEŃ DŻONKI / OMBRE BRUMEUSE D’UNE JONQUE
Libellés :
Wietnam / Vietnam






No comments:
Post a Comment